środa, 5 czerwca 2013

Rozdział V

Paparazzi zaczęli biec w naszą stronę, a ja zacząłem biec w kierunku samochodu, z dziewczyną na rękach.Próbowałem się przedrzeć przez ten tłum,aby dobiec do wyznaczonego miejsca. Po chwili z pomocą reszty chłopaków i Gemmy siedzieliśmy już w samochodzie, w drodze do  szpitala . Oczywiście przed odjazdem zrobiono nam z tysiąc zdjęć. Po drodze pozostałej piątce opowiadałem całą tą historie z Nicole od początku.Chyba pierwszy raz tak uważnie a zarazem poważnie mnie słuchali.
Na końcu tej historii mnie rozgryźli. Wywnioskowali,że kocham Nicole. Tu akurat mieli rację. Nie chciałem się przyznać. Odrazu zacząłem zaprzeczać. Próbowałem po prostu wybić im to z głowy.
Nie chciałem żeby wiedzieli. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Może za jakiś czas. Po około 20 minutach byliśmy na miejscu. Wszyscy szybko wbiegliśmy do szpitala. Liczyła się każda minuta. W dużej zielonej sali czekała na nas młoda kobieta,chyba lekarka. Pozwoliła wejść tylko mi, a reszta musiała czekać na korytarzu. Po dokładnym zbadaniu Nicole pani doktor wystawia diagnozę. Okazało się,że na szczęście to ze stresu,przemęczenia i głodu,ale nie jest do końca tak kolorowo.Podobno dziewczyna jest w dobrym stanie,ale niestety w każdej chwili może być GORZEJ. Powiedziała też,że jest słaba i że mogę tylko chwilę z nią pobyć.Umówiłem się z Gemmą i chłopakami,że chwilkę przy niej posiedzę a Oni poczekają w aucie. Popchnąłem wielkie masywne drzwi.W środku sali na długim łóżku leżała bardzo blada Nicole. Spała. Usiadłem obok niej i złapałem ją za rękę.
Chyba nawet tego nie czuła.To pewnie działanie leków. Siedziałem tak wpatrzony w nią jak sroka w kość. Po chwili przysunąłem się bliżej i ucałowałem ją w rękę, którą cały czas trzymałem.Brunetka powoli otworzyła oczy. Popatrzyła na mnie i cicho wyszeptała moje imię.
- Ci.... Nicole cichutko jestem przy tobie.- powiedziałem i poprawiłem grzywkę opadającą na jedno oko dziewczyny. Posiedziałem przy niej jeszcze jakiś czas i udałem się do samochodu. W miarę szybko dotarliśmy do domu Mamy Harrego. Swoją drogą to bardzo miła ,czuła i troskliwa osoba. Mieszka Ona w domu w Holmes Chapel wraz ze swoim partnerem Robinem i córką Gemmą. Mama Harrego ugotowała przepyszny obiad. Chwilę porozmawialiśmy z rodziną Harrego i wróciliśmy do domu. Niall odrazu poszedł  sobie po coś do jedzenia, bo podobno był strasznie głodny. Harry był jakiś nieobecny. W ogóle prawie się do nikogo nie odzywał .Jak tylko wszedł to pobiegł do salonu. Włączył sobie telewizor a chwilkę potem usnął. W drodze do domu próbowałem rozmawiać z Harrym,ale nie chciał za bardzo.Daddy umówił się z Dan. Ja poszedłem do Nialla i słuchałem jak brzdąka na gitarze, przegryzając żelki.Po chwili wpadł do pokoju Nialla Zayn krzyczac:
- On chce mnie zabić!! On. Prostownica.!- krzyczał przerażony Zayn.
- Kto? i czemu? - zapytałem przyjaciela.
- On jest zły!-powtarzał co chwilę Malik.
- K***a ale kto?- zapytałem troszkę wkurzony.
- Harry! musicie mi pomóc!- krzyczał uciekający Zayn.
 Z nimi wszystkimi to jak z dziećmi, nie wiem jak Liam z nami wytrzymuje.! No bo ja tez czasami zachowuje się jak małe dziecko.
- A co z tego będę miał.?- zapytałem Zayna.
- kilogram marchewek - odpowiedział szybko Malik.
-trzy,albo nigdzie sie nie ruszam.!- krzyknąłem.
- Niech ci będzie.!- tym razem krzyknął Zayn.
Popatrzyłem na Nialla. Wkroczyliśmy do akcji. W połowie zabawy zadzwonił mi telefon. Na wyświetlaczu był jakiś nie znany mi numer. Odebrałem.Dzwoniła pielęgniarka,że z Nicole jest gorzej.Nie myślałem długo. Wybiegłem z domu w tym czym stałem,czyli czarnych rurkach,białej bluzce w czerwone paski i vansach.Szybko wpadłem do samochodu. Próbowałem ,ale jak na złość nie chciał odpalić. Jechał samochód. Nie myśląc wybiegłem na drogę. Wbiegłem mu prosto przed maskę. Bo wiedziałem,że inaczej się nie zatrzyma. Jechał nim dość młody mężczyzna. Zaczął na mnie krzyczeć. Nie słuchałem go. Ja tylko chciałem być jak najszybciej w szpitalu. Przy Nicole.

3 komentarze:

  1. No nieźle :d
    Ciekawe jak to sie potoczy.
    Swietny rozdział ;>
    Pozdrawiam BellA♥


    Zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju... czekam na następny, oby Nicole się polepszyło.

    http://everybodyhaveadream1.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. hejka, mam do cb prośbę, mogłabyś mi wysłać wszystkie rozdziały na meila ? julkka12@gmail.com bo chciałam przeczytać, ateraz nie mam czasu

    OdpowiedzUsuń